niedziela, 14 maja 2017

141. Ufokowy rok - cdn..

O mało co, a bym przegapiła linkowanie posta z postępami w ufokowym roku.
Postępy wprawdzie mizerne, ale się nie poddaję........ po parę krzyżyków i do przodu.
Już niedługo odłożę całą jedną kartkę wzoru.


Coraz niby bliżej, a ciągle tego końca nie widać. Eh, zaczynam tracić serce do tego obrazu...........
A tu tyle nowych, fascynujących projektów czeka w kolejce......

poniedziałek, 8 maja 2017

140. Star Wars Day Częstochowa

Ten blog jest w zasadzie poświęcony innej tematyce, ale rękodzieło nie jest jedyną moją pasją.
Postanowiłam podzielić się z Wami, tym co również absorbuje mój wolny czas,  a czym udało się mi, chyba skutecznie, zarazić moje dzieci.  Szczególnie młodszego, który pomimo swojego wieku, jest wielkim fanem Gwiezdnych Wojen.
Z tej racji wybraliśmy się 6 maja do Częstochowy na Star Wars Day.
Program wyglądał zachęcająco, zwłaszcza cały blok poświęcony młodszym fanom, dzięki czemu moje dzieci się zupełnie nie nudziły i nie miały nic przeciwko spędzeniu całego dnia w jednym miejscu.
Oczywiście cała wystawa, a szczególnie wszelkie modele, wywoływały wielkie "och",i "ach", i "mamo, mamo patrz" oraz trwożne okrzyki wolontariuszy "nie dotykać!".  Ilości rund po salach MDK nawet nie zliczę, bo w pewnej chwili przestałam za nimi nadążać.
Ale największy zachwyt wzbudzili spotkani ludzie.......

                                             Wspólna fotka z ulubionym Jedi

                                            I nawet wspólna walka z "tym złym"

                                      Grupowe zdjęcie na zakończenie parady.

                                  A to moje ulubione zdjęcie.

                                              A później można było poćwiczyć walkę mieczem świetlnym

                                                    Czy też spotkać się z samym Imperatorem

                                                   Albo spróbować swoich sił na scenie w Akademii Jedi.

                                                       Taka była impreza !

To wszystko oczywiście w wielkim skrócie, bo zdjęć i wrażeń mnóstwo, starczyło by na 10 postów. :)
Naprawdę warto było się wybrać, pomimo odległości, ostatecznie co tam te 400 km w jedną stronę.
Jeśli tylko za rok będzie znów takie spotkanie stawimy się obowiązkowo.
Niech Moc będzie z Wami.

                                        

niedziela, 30 kwietnia 2017

139. Bratki i kartka BN

Niewyrobiona jestem straszliwie, jakoś doba się nie chce rozciągnąć, a rzeczy do zrobienia "na już i na wczoraj" coraz więcej.  Powinny być dwa osobne posty, ale mam nadzieję, że mi dziewczyny wybaczą.  Koniec miesiąca zupełnie mnie zaskoczył.
Może zacznę od "Kwiatowego roku" u Katarzyny.


Kwietniowe wyzwanie, czyli bratek.


Nie mam na razie pomysłu na jego wykorzystanie, najpewniej trafi na kartkę, bo jest nieduży.

Na zabawę u Uli K. miała być kartka według mapki.  Nigdy jeszcze takiej nie robiłam, trzymanie się ściśle planu nie jest moją mocna stroną. :) W końcu umyśliłam sobie kartkę z haftem w tonacji srebrnej.


Strasznie ciężko było zrobić przyzwoite zdjęcie, bo wszystko się mieni i błyszczy. W naturze ta kartka prezentuje się bardzo świątecznie.

wtorek, 25 kwietnia 2017

138. Sal w ciemno - kwietniowe podsumowanie

Kolejny miesiąc i kolejny haft za nami.

1. Ania Klimkiewicz


 2. Bożena



 3. Cytrulina

 4. Elunia

 5. Ewa Gawlik

 6.  Karolina S

 7. Mariola

 8. Paulina M

 9. Paulina S

 10. Violka


11. Marille


sobota, 8 kwietnia 2017

137. Ufokowy rok - marzec

Marzec jakoś nie sprzyjał haftowaniu, ale mimo to coś tam powstało.  Nawet w mojej Madonnie przybyło całkiem sporo krzyżyków.


Musiałam nawet przesunąć kanwę na krośnie. Przy okazji się wydało,że kanwa nie była równomiernie naciągnięta i zostawienie krosna na tak długo nie było dla niego dobre. Trochę się spaczyło.
Zaczynam pomału dojrzewać do myśli o zaopatrzeniu się w jakiś porządny tamborek.
Dla porównania tyle było ostatnio


 Niby wydaje się, ze niewiele, ale jednak to jest kanwa 20 ct i jedna nitka.
Pozdrawiam serdecznie :)

niedziela, 26 marca 2017

środa, 22 marca 2017

135. Kwiatowy rok - tulipan

Czas na kolejny wyzwaniowy kwiat - tulipan.


Przyznam się szczerze, że tak średnio lubię te kwiaty.  Może to było przyczyną, że w tym miesiącu poszłam w zupełny minimalizm.  Mam  tylko nadzieję, że Kasia uzna mój wytwór za tulipan :):)
Haft na aidzie 18 ct, we dwie nitki muliny, jeden kolor w dodatku taki mało tulipanowy.


A teraz zastosowanie, czyli po prostu kartka.


Brakuje jeszcze napisu, ale ten dodam już przed wysłaniem.  Póki co kartka wędruje do pudełka z prezentowymi zapasami.
Pozdrawiam serdecznie :)

środa, 8 marca 2017

134. Kobieca wymianka zakładkowa

Czyli jak to baba babie uprzyjemniła Święto Kobiet. :)
Moja paczka powędrowała do Marioli z bloga " Krzyżykowy szał"


Moją paczuszkę poczta przyniosła od Asi B z bloga "Moje hafciki i cała reszta"


 Mnóstwo cudowności, poczułam się naprawdę rozpieszczona :)
Bardzo dziękuję Kasi za zorganizowanie fajnej zabawy.

niedziela, 5 marca 2017

133. Wiosenny komplet

Zupełnie mi ostatnio nie idzie krzyżykowanie, dlatego przerzuciłam się na dziergane robótki. Słuchawki na uszy, jakaś miła niezawodowa lektura( ale wymagająca skupienia na treści), a ręce mogę zająć automatycznym przerabianiem oczek. Myślenie i roztrząsanie problemów wykopane na aut.
Efektem jest np. takie wiosenne dziergadło dla córki. Czapka wzorowana na tej czapce z Domu Klary.


Kolorów się oczywiście prawidłowo uchwycić nie udało, w rzeczywistości jest to bardzo świeży i soczysty melanż  zielono-biało-pomarańczowy. Miałam motek takiego tureckiego akrylu, na wiosenne dni w sam raz, kiedy jeszcze coś na głowie by się przydało, a w zimowej czapie za ciepło. Do kompletu powstał trójkątny szalik, tzw. baktus.


Wiedziałam, że oryginalnej włóczki mi braknie, więc dokładałam pasujące kolorystycznie paseczki, jak mi tam wypadło. Czapkę córka nosi bardzo chętnie, szalik trochę mniej przypadł jej do gustu. Chyba jest ciut za gruby,  pewnie pójdzie do ponownego przerobu.
Pozdrawiam serdecznie :)

wtorek, 28 lutego 2017

132. Zabawy dwie

Króciutko będzie, bo pora późna i przed północą muszę zdążyć :)
Na zabawę u Uli miał być piernik.


A więc jest i to nawet niejeden, a cała piernikowa choinka.


W pierwotnym zamierzeniu miał być uroczy piernikowy domek, wyszperałam taki wzorek w necie, ale przegrał z  totalnym robótkowym niechciejstwem.
Z wielkim trudem udało się mi za to dokończyć misia na zabawę u Ani Jacewicz.


I w efekcie zrobiłam taką zakładkę.



Obserwatorzy