czwartek, 25 maja 2017

142. Sal w ciemno -maj

No i mamy już półmetek zabawy :)
Sześć wzorów już za Wami, mam nadzieję, że na pozostałe nie zabraknie Wam chęci. A mi pomysłów....
A teraz pora na majowe kwiatuszki.

1. Bożena


2. Cytrulina


3. Elunia


 4. Ewa Gawlik


5. Karolina S


6. Katarzyna


7. Mariola


8. Violka


9. Weronika



niedziela, 14 maja 2017

141. Ufokowy rok - cdn..

O mało co, a bym przegapiła linkowanie posta z postępami w ufokowym roku.
Postępy wprawdzie mizerne, ale się nie poddaję........ po parę krzyżyków i do przodu.
Już niedługo odłożę całą jedną kartkę wzoru.


Coraz niby bliżej, a ciągle tego końca nie widać. Eh, zaczynam tracić serce do tego obrazu...........
A tu tyle nowych, fascynujących projektów czeka w kolejce......

poniedziałek, 8 maja 2017

140. Star Wars Day Częstochowa

Ten blog jest w zasadzie poświęcony innej tematyce, ale rękodzieło nie jest jedyną moją pasją.
Postanowiłam podzielić się z Wami, tym co również absorbuje mój wolny czas,  a czym udało się mi, chyba skutecznie, zarazić moje dzieci.  Szczególnie młodszego, który pomimo swojego wieku, jest wielkim fanem Gwiezdnych Wojen.
Z tej racji wybraliśmy się 6 maja do Częstochowy na Star Wars Day.
Program wyglądał zachęcająco, zwłaszcza cały blok poświęcony młodszym fanom, dzięki czemu moje dzieci się zupełnie nie nudziły i nie miały nic przeciwko spędzeniu całego dnia w jednym miejscu.
Oczywiście cała wystawa, a szczególnie wszelkie modele, wywoływały wielkie "och",i "ach", i "mamo, mamo patrz" oraz trwożne okrzyki wolontariuszy "nie dotykać!".  Ilości rund po salach MDK nawet nie zliczę, bo w pewnej chwili przestałam za nimi nadążać.
Ale największy zachwyt wzbudzili spotkani ludzie.......

                                             Wspólna fotka z ulubionym Jedi

                                            I nawet wspólna walka z "tym złym"

                                      Grupowe zdjęcie na zakończenie parady.

                                  A to moje ulubione zdjęcie.

                                              A później można było poćwiczyć walkę mieczem świetlnym

                                                    Czy też spotkać się z samym Imperatorem

                                                   Albo spróbować swoich sił na scenie w Akademii Jedi.

                                                       Taka była impreza !

To wszystko oczywiście w wielkim skrócie, bo zdjęć i wrażeń mnóstwo, starczyło by na 10 postów. :)
Naprawdę warto było się wybrać, pomimo odległości, ostatecznie co tam te 400 km w jedną stronę.
Jeśli tylko za rok będzie znów takie spotkanie stawimy się obowiązkowo.
Niech Moc będzie z Wami.

                                        

Obserwatorzy