niedziela, 11 marca 2018

169. Czapki

W ramach pozbywania się zapasów włoczek powstały 4 czapki.
Po pierwsze kobaltowa sówka dla córki


 Po drugie czapka dla mnie z resztki fabelka, który został mi z chusty Zosia. Wzór podpatrzony w Domu Klary


Z tego samego wzoru powstała czarna czapka dla mojej mamy


Była jeszcze czapka nr 4, według tego samego wzoru w kolorach rozbielonej tęczy z dodatkiem różu - dla mojej córy. Niestety nie zdążyłam zrobić zdjęcia, czapka została natychmiast porwana do noszenia, a potem zostawiona na siedzeniu w macdonaldzie. Kiedy się zorientowałyśmy i wróciłam po czapkę, okazało się, że już jej nie ma. Komuś się widocznie bardzo, bardzo spodobała.

8 komentarzy:

  1. Czapy świetne... Osobiście jakoś nie mogę się przekonać do noszenia czapki:) Wolę narzucać kaptur na głowę...
    Buziaczki Elu. Spokojnego tygodnia

    OdpowiedzUsuń
  2. Super nakrycia głowy, pięknie wyglądają. Pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajne te czapeczki, zwłaszcza z dwoma pomponami :)

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy