Obserwatorzy

czwartek, 1 grudnia 2016

117. Sal krzyżykowy w ciemno -startujemy :)

Wybrałam na "pierwszy ogień" coś prostego, małego i szybkiego do wyszycia. Wiadomo, okres przedświąteczny, żadna z nas nie ma za wiele czasu. Dołożyłam do tego świąteczny bonus, czyli drugi hafcik.
Można wyhaftować jeden, można oba, albo też żadnego....... 

Tremę mam straszną i zastanawiam się ciągle, jak też przyjmiecie moje pomysły.

Wzorki już rozesłane, gdybym kogoś pominęła, to proszę alarmować.

A na styczeń już szykuję coś w innym stylu - małego słodziaczka :)

Życzę miłej zabawy :)

 

niedziela, 13 listopada 2016

116. Niebieska spódniczka.

Niby był długi weekend, mnóstwo wolnego, mnóstwo planów, a wyszło jak zwykle :)
Młodszy się rozchorował, samochód się zepsuł, a chęci do krzyżyków chyba się tego śniegu wystraszyły.
Przesiadłam się na szydełko, bo przy nim przerwy na kolejne "maamooo" jakoś mnie nie irytują. Można spokojnie odłożyć, nie trzeba potem szukać po schemacie, ani zapisywać, gdzie się skończyło.
I tym sposobem dokończyłam niebieską spódniczkę dla 1,5- rocznej panienki.


 Prosty wzorek, którym można by robić w nieskończoność.....


I próba generalna na największej lalce :)


Spódniczka w sam raz do tańca, pięknie się "kołuje".
A teraz na tapecie kolejny z projektów z serii" tajne przez poufne", jak to przed mikołajkami. :)
Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za wszystkie komentarze.

poniedziałek, 31 października 2016

115. Kartki BN i Choinka 2016 - październik

W tym miesiącu jest eksperymentalnie :)
Jak tylko Ula ogłosiła, że tematem października jest gwiazda betlejemska, od razu wiedziałam co chcę zrobić. Miałam w domu odpowiednią serwetkę i postanowiłam spróbować klejenia kartki z serwetki, dość chyba powszechnie znaną metodą, czyli folia+serwetka+żelazko (w skrócie). Największym problemem okazało się oddzielenie tej jednej warstwy serwetki, już wydawało się mi , że to tyle, a po przyklejeniu jeszcze się mi jedna warstwa oddzieliła. Ale w końcu uzyskałam w miarę zadowalając efekt, więc postanowiłam się jeszcze pobawić w 3D. Oczywiście takiego drobiazgu jak kostki dystansowe doma niet. :)
Ale pianka i taśma dwustronna plus trochę gimnastyki dla palców, i voila! oto moja kartka :)


Myślę, że jak na pierwszy raz nie jest wcale źle :)

Z zabawą u Kasi miałam dużo większy problem, szukałam i szukałam tego jednego wzoru .... i nic.
Za to ciągle wpadały mi przed oczy wzorki na drutowe bombki...... i za którymś tam razem jakaś klapka w mózgownicy zaskoczyła - a może by tak zamienić oczka na krzyżyki.......
Jak pomyślała, tak zrobiła i po wyszyciu miałam takie coś:


Teraz zaczęły się kombinacje, jak toto zeszyć i wypchać :) Oj, pokłułam porządnie palce, a w efekcie mam takie maleństwo 5-cio centymetrowe :

I jeszcze inne ujęcie:
W sumie jest to nawet fajne, wiem już jakie błędy popełniłam i w następnej postaram się je wyeliminować.
I wtedy zrobię porządny serwis foto, jak się robi taką bombkę :) Może się komuś przyda....


niedziela, 23 października 2016

114. Gwiezdne wojny.

Moje dzieci miały w zeszłym roku ospę i żeby je czymś zająć wyświetlałam im na komputerze różne filmy, miedzy innymi stare, dobre "Gwiezdne wojny". Skutek był taki, że mój syn zapadł na "chorobę fanowską", na szczęście średnio łagodną.:) I trwa w tym stanie po dziś dzień, przy moim delikatnym wsparciu, bo zależy mi, żeby moje dzieci miały jakieś swoje własne pasje. Póki co mój 5-latek obiecuje, że "jak będę duży, to zbuduję ci mamo robota, który będzie sprzątał".  Oj, przydałby się nam taki, przydał:):)
W ramach tego "delikatnego wsparcia" powstały dwa hafciki.
Po pierwsze logo


A po drugie - najulubieńszy R2D2

Oba wykonane na aidzie 18 ct, mieszanka różnych mulin w dwie nitki. Wzorki znalezione na Pintereście.
W przypadku robota sama dobrałam kolory, żeby było bliżej oryginału.
Hafciki będą miały bardzo praktyczne zastosowanie :)

Tutaj już przygotowane do naszywania na spodnie w postaci łat zasłaniających dziury. Niestety mój syn spodnie i tenisówki niszczy w tempie zastraszającym. To skutek jeżdżenia na kolanach w przedszkolu. :)
Może spodnie ze swoim ulubieńcem będzie troszkę szanował, ma taka nadzieję...........

Bardzo dziękuję za zainteresowanie moją zabawą :)
Dendrobium - taki stożek jest prosty, trzeba wyszyć wzór na 3/4 koła i zeszyć po jednym boku jak biscornu.
Pozdrawiam serdecznie :)


sobota, 15 października 2016

SAL krzyżykowy w ciemno

Jak zapewne niektóre z Was już wiedzą, trochę się zajmuję projektowaniem wzorów do haftu.
Sprawia mi to wiele frajdy, ale niestety ma jedną zasadniczą wadę - większość wzorów ląduje w schowku, bo zwyczajnie brakuje mi czasu, żeby je wyszyć. Tylko niektóre ruszyły w świat i naprawdę bardzo się cieszę, gdy gdzieś, kiedyś natrafiam w czeluściach internetu na już gotowe hafty. :)
Ostatnio bardzo się polubiłam z małymi formami i dlatego przyszła mi na myśl salowa zabawa.
Taka trochę tajemnicza :) tylko dla osób wyszywających krzyżykami i aktywnie blogujących.
A tak by wyglądały zasady:

1. Zapisy na adres email elcja27@gmail.com do 25.11.2016.
 Listę chętnych będę aktualizować pod tym postem.
Edit:
Przypominam o mailu do mnie, samo wyrażenie chęci w komentarzu i pobranie banerka nie wystarczy, jeśli nie będę wiedziała, gdzie wysłać schemat.

2. Obowiązkowe jest umieszczenie banerka na swoim blogu.

3. Zabawa potrwa cały rok od 01.12.2016 do 20.12.2017 i dla osób, które wytrwają przewidziane są nagrody.

4. Każdego 1-go dnia miesiąca wyślę na Wasze adresy mailowe schemat haftu. Będzie to z zasady jakiś drobny wzorek, np. na kartkę. Schemat będzie opracowany na kanwę 18 ct i mulinę DMC. Będą to nowe wzory, nigdzie wcześniej nie publikowane, zrobione na podstawie własnych rysunków lub grafik znalezionych w internecie.
Edit:
Nie ma obowiązku sztywnego trzymania się kolorów i rozmiarów.

5. Do 20-tego dnia miesiąca należy przesłać do mnie zdjęcie wykonanej pracy, a 25-tego umieszczę je w poście podsumowującym za dany miesiąc.
Edit:
Na swoim blogu można zaprezentować wykonany haft w dowolnym terminie.

I jak się Wam podoba taka zabawa? Znajdą się chętne odważne?
Gdyby były jakieś pytania, czy wątpliwości odnośnie zasad, proszę pisać.
Odpowiedzi na pytania w komentarzach.
Serdecznie zapraszam do krzyżykowania w ciemno :)

Lista uczestniczek:
1. Irena "Babuchowe robótki"
2. Katarzyna Ż "W kąciku na poddaszu"
3. Mariola "Krzyżykowy szał"
4. Paulina "Świat pchełki"
5. Katarzyna "Krzyżykowe szaleństwo"
6. Anna "Ręczne robótki Anny"
7. Weronika "Świat nicią malowany"
8. Bożena "Francesca" 
9. Ula K. "Kulskowo-kolorowo, niteczkowo"
10. Paulina M. "Atelier igłą malowane"
11. Agata  "AGATA ARTystycznie"
12. Violka "Robótkuje i bloguję"
13. Cytrulina "Cytrulina Hand Made"
14. Sylwia Murzynowska "Ruda Mama i jej pasje"
15. Myśli pisane "Myśli krzyzykiem pisane"
16. Marta Kaczkowska "Krzyżykowy zakątek"
17. Ania "Crochet.pl"
18. Ewa Gawlik "Biblioteka haftu"
19. Karolina S. "Bawełniane niteczki"
20. Anna Klimkiewicz "Nitkowe zapiski"
21. Ania "Czarodziejka igly i nitki" 
22. Mlenka "Mlenkowe różności"
23. Marille "Marilles crochet..."
 

poniedziałek, 3 października 2016

111. "Pokutnica" - pokaz nr 2.

Ładnie nazwałam ten wzór? Tak się mi to razem z tą ciężką, czarną kanwą skojarzyło :)
Miałam zamiar pokazywać postępy w każdą pierwszą niedzielę miesiąca, no i na samym początku jest mały poślizg, czyli poniedziałek. A i postępy praktycznie mikroskopijne :)

Ile zrobiłam, było widać bardzo ładnie na schemacie, ale.....
Zostawiłam cały ten kram rozłożony i wyszłam na chwilę z pokoju, a dzieci w tym czasie postanowiły mi "pomóc".......... efekt jest taki:

Symbole zostały zamazane tak dokładnie, że nic nie widać. Oczywiście winnego nie ma.....

piątek, 30 września 2016

110. Kartki BN i choinka 2016 - wrzesień

Udało się, hura! :)
A wszystko przez tego łobuza, jak miałam już tyle to się zorientowałam, że ten haft to wcale taki mały nie jest :)

Ale dzielnie nocami dłubałam dalej, aż wyszyłam ostatnia kreseczkę.
A po wypraniu i prasowaniu prezentował się tak:


Potem go zeszyłam, wypchałam i pod spodem przyszyłam filcowe kółko.
Jeszcze wieszaczek i już można go pokazać we właściwym otoczeniu:

Całe 12 cm wzrostu, mulina Ariadna w dwie nitki i już resztki koszmarnej kanwy ze sklepiku z materiałami.
Przez tego gentlemana  zaniedbałam zupełnie zabawę kartkową u Uli K. i rzutem na taśmę skleciłam dziś wieczór taką karteczkę:


Miało być zupełnie coś innego, bo pierwsze skojarzenie z hasłem "Śnieżynka" to była postać ze starej ruskiej kreskówki. Wyszło jak widać, szału nie ma, bo też i w moim pudle z kartkowymi przydasiami zaczyna prześwitywać dno......ale póki co , to muszę się pozbierać po pierwszych szkolnych wydatkach :)
Pozdrawiam serdecznie, dziękuję za komentarze :)

niedziela, 11 września 2016

109. "Double boubble shawl"

Moje perypetie z tą chustą opisywałam już tutaj.
Zrobiłam ją od nowa, używając tej samej wełny, czyli zielonej "Alpaca silk brushed" z Dropsa oraz drutów bambusowych 4 mm. I tym razem przy suszeniu obchodziłam się z nią jak z bardzo starym jajkiem. Właściwie to jej prawie wcale nie zblokowałam, jedynie delikatnie upięłam w kształt rogala :)

 Mimo tego wyszły mi ładne dziury


No i jeszcze zdjęcie na innym płocie:)
A jutro pakowanie i wręczenie, mam nadzieję, że się spodoba.

Bardzo dziękuję za wszystkie porady odnośnie wyszywania na czarnej kanwie, trochę już ją oswoiłam i przynajmniej krzyżyki wychodzą w miarę równe:). Będę pokazywać postępy raz w miesiącu.
Marii Rolvik - wzór dostałam w prezencie.

niedziela, 4 września 2016

108.Czarna kanwa.

Ogromnie podobają się mi obrazy wyszyte na czarnej kanwie. Ale nigdy wcześniej nie pokusiłam się o haftowanie na czarnym tle. Aż do teraz :)
Gdzieś tak z rok temu pokazywałam na blogu obrazy, które chciałabym koniecznie wykonać, a pośród nich był ten:


Wprawdzie na schemacie jest zaznaczone czarne tło, ale myśl o wyszyciu tylu identycznych krzyżyków niespecjalnie mnie zachwycała:) Postanowiłam zaryzykować i wypróbować czarną kanwę - wybrałam aidę Zwiegartu o wielkości 18 ct. Nic na to nie poradzę - większe krzyżyki to już nie moja bajka :)
Po dwóch podejściach do haftowania mam tyle...

 Haftuje się straszliwie ciężko, nie mogę złapać odpowiedniego kata nachylenia krosna, tak żeby były dobrze widoczne otworki w kanwie. W efekcie krzyżyki są krzywe, jakbym się dopiero uczyła, okropność....
Niespecjalnie też na razie podoba się mi efekt dwukolorowych nitek, ale może jak będę miała większy fragment, to będzie to wyglądać sensowniej....
Bo nie zamierzam się poddawać i obojętnie jak długo to potrwa, pokonam ten haft :)
Ale będzie to chyba mój pierwszy i ostatni obraz na czarnej kanwie.........