Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Christmas. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Christmas. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 30 kwietnia 2019

211. Choinka 2019 - kwiecień

Dobrze jest mieć coś wyszyte w zapasie, jak się normalnie wyrobić nie można.
Dawno temu w ramach testowania pierwszego wzorka do salu w ciemno wyszyłam ten hafcik, ale go nie pokazywałam, żeby uczestniczki salu miały niespodziankę :)


Bardzo się mi teraz przydał i w końcu go zagospodarowałam, przy okazji wyszedł mały recycling starej kartki. :)


Pozdrawiam serdecznie :)

niedziela, 31 marca 2019

207. Choinka 2019 - marzec

Blog mi pajeczyną zarósł, przydały by się na nim gruntowne wiosenne porządki.  Ale to poczeka, aż odzyskam trochę weny, póki co to nawet igły w ręce przez 2 tygodnie nie miałam.
Zmobilizowałam się w ostatniej chwili, żeby pokazać zawieszki na zabawę u Kasi.





Pozdrawiam serdecznie :)

poniedziałek, 25 lutego 2019

205. Choinka 2019 - luty

Zagospodarowałam wreszcie 4 z bombkowych hafcików z ubiegłego roku. Po prostu zeszyłam je ze sobą i wypchałam ile się dało silikonem. Plus wieszadełko i gotowe :), takie sobie małe pastylki wyszły :)


 I jeszcze z drugiej strony


I jeszcze na wisząco




Będą jeszcze kolejne, ale to w przyszłości, jak mnie znowu wena weźmie na zszywanie :)
Pozdrawiam serdecznie i wiosennie :)

niedziela, 27 stycznia 2019

203. Choinka 2019 - styczeń

To już moja trzecia edycja tej zabawy i tym razem przyrzekłam sobie solennie wytrwać całe 12 miesięcy.  Dodatkową motywacją są zachwyty nad moją choinką, a że w tym roku marzy mi się większe drzeko, to same rozumiecie .........
Na pierwszy ogień poszły takie hafciki w ilości 2 sztuki :


Dobrze że wybrałam takie maleństwa, bo dopadł mnie wyjatkowo zjadliwy wirus kataru, a jak z oczu kapie a z nosa leci - to nici nie tylko z wyszywania, ale z wszelkiej aktywności :)
Z wielkim trudem skleciłam dwa takie cukieraski.


Choinka już rozebrana więc próbę "wiszenia" zrobiłam za pomocą szpilek na zasłonie. :)
W środku mają tylko zwiniętą tekturkę i sa naprawdę leciutkie. To się dopiero nazywa "dietetyczne słodycze" :) ale i tak znalazł sie amator na zjedzenie i musiałam je ratować przed próbą rozpakowania.:)


 Pozdrawiam serdecznie i bardzo zimowo :)

niedziela, 23 grudnia 2018

200. Święta, Święta :)

Zima wprawdzie poszła sobie precz, ale na rudnickim rynku tradycyjnie grają wiklinowe anioły :)



niedziela, 9 grudnia 2018

198. Bombki przez cały rok

Czyli zabawa z Raeszką. U mnie , niestety, nie było wyszywania przez cały rok, skończyłam regularne pokazywanie na czerwcu. Chociaż sporo bombek wyszyłam jeszcze przed wakacjami, nie pokazałam później ani jednej.  Dopiero teraz (trochę z braku zajęcia) odszukałam je w jakimś pudle i zrobiłam fotki :)

Listopad


samotny październik


wrzesień


sierpień


i lipiec


Miały być z nich zawieszki, ale to już niestety na następne święta:) Gips mi zdejmą dopiero za tydzień (:, niewiele już zdołam zdziałać. Z tych nieskończonych robótek płynie też inny, przykry dla mnie, wniosek - otóż całoroczne zabawy blogowe są nie dla mnie. Daję radę tak gdzieś do czerwca, potem są wakacje i zupełna klapa. Nawet na napisanie posta przeważnie nie mam czasu, albo też sił, kiedy pogoda daje się mi we znaki. A w przyszłym roku to już w ogóle będę mieć przechlapane, moja córka idzie do komunii, a to jest obecnie jakieś totalne szaleństwo. Dobrze że mam tylko dwoje dzieci, jakoś przetrwam te całe przygotowania i może nie osiwieje do reszty :) ")

poniedziałek, 31 października 2016

115. Kartki BN i Choinka 2016 - październik

W tym miesiącu jest eksperymentalnie :)
Jak tylko Ula ogłosiła, że tematem października jest gwiazda betlejemska, od razu wiedziałam co chcę zrobić. Miałam w domu odpowiednią serwetkę i postanowiłam spróbować klejenia kartki z serwetki, dość chyba powszechnie znaną metodą, czyli folia+serwetka+żelazko (w skrócie). Największym problemem okazało się oddzielenie tej jednej warstwy serwetki, już wydawało się mi , że to tyle, a po przyklejeniu jeszcze się mi jedna warstwa oddzieliła. Ale w końcu uzyskałam w miarę zadowalając efekt, więc postanowiłam się jeszcze pobawić w 3D. Oczywiście takiego drobiazgu jak kostki dystansowe doma niet. :)
Ale pianka i taśma dwustronna plus trochę gimnastyki dla palców, i voila! oto moja kartka :)


Myślę, że jak na pierwszy raz nie jest wcale źle :)

Z zabawą u Kasi miałam dużo większy problem, szukałam i szukałam tego jednego wzoru .... i nic.
Za to ciągle wpadały mi przed oczy wzorki na drutowe bombki...... i za którymś tam razem jakaś klapka w mózgownicy zaskoczyła - a może by tak zamienić oczka na krzyżyki.......
Jak pomyślała, tak zrobiła i po wyszyciu miałam takie coś:


Teraz zaczęły się kombinacje, jak toto zeszyć i wypchać :) Oj, pokłułam porządnie palce, a w efekcie mam takie maleństwo 5-cio centymetrowe :

I jeszcze inne ujęcie:
W sumie jest to nawet fajne, wiem już jakie błędy popełniłam i w następnej postaram się je wyeliminować.
I wtedy zrobię porządny serwis foto, jak się robi taką bombkę :) Może się komuś przyda....


Obserwatorzy